Bąk się zląkł
InneJak nie trudno wywnioskować po tytule owego wpisu, artykuł ten będzie traktował o tzw. pierdzeniu, czyli wydalaniu poprzez odbyt mniej lub bardziej pachnących gazów. Mimo, że niewiele informacji można znaleźć na ten temat czy to w internecie, czy też w mediach, dotyczy on każdego człowieka i z pewnością niejeden z nas miał z tego powodu niemiłe przeżycia.
Gazy, które wydalamy z siebie, są rzeczą jak najbardziej naturalną. Ba - posiadają one także swoje plusy. Informują bowiem statystycznego Kowalskiego, że nadchodzi właśnie ten moment, by zasiąść na tronie i wyrzeźbić figurkę w ubikacji. Niestety, jak donoszą empiryczne obserwacje, wielu ludzi ma problemy z bezstresowym wydalaniem z siebie gazu o wdzięcznej nazwie “bąk”. Wiąże się to z przyjętymi w obecnej kulturze normami, które rozpowszechniają teorię, iż publiczne pierdzenie jest wyrazem braku wychowania. Jedyną reakcją redakcji kupaonline na takie zjawisko może być tylko i wyłącznie stanowcze NIE. Nikt nie powinien wkładać człowieka w ramy konwenansu. Nie psujmy sobie samopoczucia tylko i wyłącznie ze względu na innych ludzi, którzy także pierdzą. Nie powinno być problemem pierdnięcie sobie w miejscu publicznym. Jedyną normą, jaką należałoby przestrzegać, jest unikanie rozpowszechniania gazów w małych pomieszczeniach, których objętość jest mniejsza niż 50 m³.
Przytrzymywanie w organiźmie gazów może szkodzić naszemu zdrowiu. Zatrzymujemy bowiem w naszym wnętrzu substancje, które są tylko i wyłącznie niechcianym produktem przemiany materii. Każdy dobrze wie, że nie czuje się zbyt komfortowo, nie mogąc legalnie wypuścić z siebie gazu. Najczęściej objawia się to bulami w podbrzuszu, których tylko dzięki lekkiej zmianie nastawienia można by uniknąć. Proszę zatem zadać sobie pytanie, czy warto cierpieć tylko po to, by nie wychodzić poza ramy konwenansu?
środa, maj 7th, 2008 at 6:37 przed południem and is filed under Inne. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.
ale gdzie i dlaczego powstają bąki??
dlaczego po jednych trzeba sie szybko ewakuować z pomieszczenia, a po innych nie??
Gówno - dupa
kupa jasiu pierdzi stasiu
gowno szczochy
siki
pierd
guwno szczochy siki
szczanie ciul cilu kal]
kibel wc
szczochy
Można się dostosować…
Chodzi mi tutaj o to, że jeśli jesteśmy na imprezie ubrani w “garniak” to należy opuścić pomieszczenie i puścić bąka w WC albo na zewnątrz.
A jak jesteś u siebie albo z dobrymi kolegami to możesz pierdzieć ile wlezie ;D
Zatrzymywać nie ma co można mieć później problemy i to nie takie małe.
pierddddddddddddd
Jestem fajna bo jem gówno
ale zaraz poszcze baka brrrrrrrrrrrrrrrrrr bprrbpr
ale zaraz poszcze baka brrrrrrrrrrrrrrrrrr bprrbpr
opowiem wam pewna historie niedawno dostalem pierdziawki a byla zima i tak jebalo ze ojciec wygaaanial mnie na balkon a niechcialo mi sie ciagle wychodzic wiec ojcieeec kupil piwa i poszedl do kolegi a ja bakalem se w domciu ahahahahhaha ^^^
MEGA POTEZNA SRAKA CITY ^^^^
[…] i kiedy pierdzą. Nie mamy im tego za złe - czytaliśmy bowiem poprzedni artykuł zamieszczony na tej stronie. Sami również się do niego stosujem i jest nam z tym dobrze. Nie o tym jednak teraz […]
pierdzenie jak jedzenie ! potrzebne :D:D
jak wąchać to wszyscy a puścic to nie ma komu
Ja uważam, że puszczanie bąków to rzecz naturalna i nawet w małych pomieszczeniach powinniśmy je uwalniać. Sądze, że pan Prezydent powinien ogłosic specjalne pzemówienie na ten temat i całkowicie zlegalizowac pierdzenie!!
Do wszystkich :
NIE WCISKAJCIE BĄKÓW! DUPY W RUCH!!
zawsze mowilam, ze nie ma to jak dobrze sie wysrac.
a tego nauczyl mnie ktos:
“baczek, baczek, maly baczek, nie ma nozek ani raczek. po co trzymac baczka w dupie, niech polata po chalupie.”
piekne…
A prawdziwy facet ?
jak sika to pierdzi!